MAM PRAWA I OBOWIĄZKI

15.11.2021r.

OPOWIADANIE:

Najpierw Ada dowiedziała się, że dzieci są tak samo ważne jak dorośli, dlatego mają swoje
własne prawa spisane w specjalnym dokumencie. Potem dowiedziała się, że te prawa są bardzo ważne, dlatego poświęcony jest im osobny dzień.
– 20 listopada jest Ogólnopolskim Dniem Praw Dziecka – powiedziała pani w przedszkolu.
– Super! – wykrzyknęli Ada i Tymon. Inni też się cieszyli, bo przecież lepiej mieć jakieś prawa,
niż nie mieć żadnych. Każdy to wie.
Tylko Sonia nie dowierzała słowom pani. – Dorośli mają swoje prawa, a my swoje? – pytała
kilkakrotnie.
– Tak właśnie – przyznała pani.
Sonia wreszcie uwierzyła i, podobnie jak Ada, Tymon i pozostałe dzieciaki z ich grupy, poczuła się starsza i bardzo ważna. Potem pani tłumaczyła, do czego dzieci mają prawo. Niektórzy słuchali jej uważnie, a niektórzy mniej uważnie. W przedszkolu tyle się dzieje. Ada nasłuchiwała jednym uchem, ponieważ drugie ucho miała zajęte. Staś opowiadał jej o piesku, którego
przygarnął ze schroniska. Ada nie będzie miała psa, bo ma uczulenie na sierść – słuchała więc
Stasia z zazdrością. Do drugiego ucha wpadały jej pojedyncze słowa. Dopiero kiedy pani wspomniała o prawie do rozrywki i odpoczynku, nadstawiła dwoje uszu.
Dla Ady rozrywka i odpoczynek oznaczały jedno: wspaniałą zabawę, więc to prawo najbardziej utkwiło jej w pamięci.
– Jak ci minął dzień? – spytała mama, kiedy w trójkę byli już w domu.
– Wiesz, dzieci mają swoje prawa – przypomniała sobie Ada – do rozrywki, do wypoczynku
i dooo… – szukała w dziurawej pamięci – do obywatelstwa! Mam jakieś obywatelstwo? – spytała, ponieważ wcześniej nie zastanawiała się nad takimi sprawami.
– Oczywiście. Masz obywatelstwo polskie.
– Jej, super – zawołała rozpromieniona Ada i zwróciła się do Olka. – Które prawo podoba ci
się najbardziej?
– Prawo do mycia zębów palcem – odpowiedział bez namysłu.
Ada przerwała robienie klusek z modeliny dla pluszaków. Czy pani mówiła o prawie do mycia zębów palcem? Chyba nie…
– Nabierasz mnie – bąknęła niepewnie.
– I prawo do jedzenia koperkowców – ciągnął rozbawiony Olek.
Ada usłyszała śmiech mamy, więc była już pewna, że to żart. Szast-prast i wymyśliła własny:
– Prawo do chodzenia na głowie, wachlowania uszami i hodowania bulwogęsi!
– Dobre. I prawo do zgrzytania zębami w ciemności! – Olek zazgrzytał, chociaż w pokoju
świeciły się wszystkie lampy.
– I prawo do kluskowania! – chichotała Ada.
Na dowód, że „kluskowanie” nie jest wymysłem, rozmazała modelinę po biurku.
59
– Ada, co robisz! – jęknęła mama.
– Kluskuję – odpowiedziała Ada. – Wymyśliłam prawo do kluskowania. Może być?
Mama udała, że się zastanawia. – Może być, chociaż wolałabym, żebyś oszczędziła własne
biurko. Lepi się całe od modeliny – powiedziała po namyśle. – Zanim zakluskujesz cały blat,
przypomnij, co wasza pani mówiła o obowiązkach dziecka.
– Obowiązkach? – Ada nie zapamiętała niczego na ten temat. Prawdopodobnie informacje o obowiązkach nie wpadły jej ani do jednego, ani do drugiego ucha. Gdyby miała trzecie ucho, to może, może…
– Są i obowiązki? – spytała rozczarowana.
– Dzieci, podobnie jak dorośli, mają prawa i mają obowiązki. Twoim obowiązkiem na dziś
będzie odkluskowanie biurka. Na podłodze też leżą „kluski”. Musisz je uprzątnąć, zanim przylepią ci się do kapci.
– Ojej – jęknęła Ada. Miała inne plany na popołudnie. – Olek też ma obowiązki? – spytała
nachmurzona.
– Pewnie. Tylko że moje obowiązki są bardzo niebezpieczne – pochwalił się Olek.
Ada spojrzała na brata z niedowierzaniem. – Co musisz robić? – spytała.
– Och, niby nic wielkiego: czeszę grzywy krwiożerczym lwom i wyprowadzam jadowite
węże na spacer. Pora, żebym się tym zajął – zerwał się z fotela i poszedł podlać kwiatki, bo
przypomniał sobie, że i ten „niebezpieczny” obowiązek należy do niego.

Rozmowa na temat opowiadania.
− O czym były zajęcia w grupie Ady?
− Co z tego zapamiętała Ada?
− Czy dzieci mają tylko prawa?

OBOWIĄZKI

LITERA D d


• Określanie pierwszej głoski w słowie dom.

• Podawanie przykładów słów, w których głoska
d jest na początku (dywan, domino, data, droga…), w środku (moda, model, mydło, woda…).

• Określanie rodzaju głoski d.
Dzieci wybrzmiewają głoskę d:
długo: dddyyy…
krótko: d, d, d, d…
Głoska d to spółgłoska. Oznaczamy ją na
niebiesko (nie możemy wypowiadać jej
długo, bo zmienia brzmienie).

OPRACOWAŁY:

Grażyna Krychowiak

Elżbieta Łukomska

Patrycja Popko
%d bloggers like this: